Dziś jest poniedziałek, 04.05.2026, imieniny Floriana, Moniki
Wielkość tekstu:
A A+ A+
Jesteś tutaj: Strona główna » Referat Organizacyjny » Aktualności » Pod sztandarem świętego Floriana

Pod sztandarem świętego Floriana

strazak na ciemny tle gasi pozar

„Bogu na chwałę, ludziom na ratunek” – to krótkie hasło streszcza życie tysięcy kobiet i mężczyzn, którzy każdego dnia ryzykują zdrowie dla naszego bezpieczeństwa. 4 maja, w Międzynarodowy Dzień Strażaka, warto przyjrzeć się bliżej formacji, która od lat niezmiennie otwiera rankingi społecznego zaufania.

„Gdy obowiązek wezwie mnie, tam wszędzie, gdzie się pali, ty mi, o Panie siłę daj, bym życie ludzkie ocalił." (Modlitwa strażacka, autor nieznany)

Święto, które narodziło się z tragedii i zamieniło się w globalny hołd dla ludzi służby. Jego inicjatorem był australijski strażak Sam J.J. Edmondson, który w ten sposób upamiętnił pięciu swoich kolegów, którzy zginęli w akcji 2 grudnia 1998 roku. Dedykacja, jaką złożył, mówi wszystko: „Wszystkim strażakom – w hołdzie za ich trud i narażanie życia, w podziękowaniu za pomoc i ratunek oraz tym, co ponieśli śmierć – dzień ten został poświęcony."

Zawód, który kocha Polska

Trudno o grupę zawodową cieszącą się większym szacunkiem. Według raportu CBOS z 2025 r. strażacy cieszą się nadal największym szacunkiem społecznym 95%. Dlaczego tak ich cenimy? Bo uosabiają bezinteresowność. Dla wielu z nas strażak to postać niemal legendarna – jak mały Wojtek z książki Czesława Janczarskiego, który „nie zna trwogi”.

Gdy słyszymy syrenę wozu strażackiego, pierwsze skojarzenie jest oczywiste – pożar. Tymczasem współczesne strażackie działania to prawdziwy poligon różnorodności. Strażacy wycinają ofiary z wraków, reagują na zagrożenia chemiczne i biologiczne, pracują na wysokościach i usuwają skutki wichur czy powodzi.

Druhowie z jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych robią jeszcze więcej – uczą mieszkańców pierwszej pomocy, animują życie kulturalne wsi i miasteczek, integrują lokalne społeczności. Dla wielu miejscowości OSP to nie tylko remiza – to serce lokalnej wspólnoty.

Pod opieką świętego Floriana

Dlaczego mówimy o nich „Rycerze Floriana”? Święty Florian - patron strażaków, rzymski oficer, zginął w 304 roku, bo ujął się za prześladowanymi chrześcijanami. Legenda mówi, że ocalił płonącą wioskę jednym wiadrem wody. W Polsce jego kult rozkwitł po 1528 roku, gdy potężny pożar Krakowa strawił niemal wszystko, oszczędzając jedynie kościół pod jego wezwaniem. Od tamtej pory św. Florian czuwa nie tylko nad strażakami, ale i kominiarzami, hutnikami czy piekarzami.

Od rzymskich patroli do nowoczesnych jednostek

Historia walki z ogniem jest długa i kręta. Już cesarz Oktawian August stworzył w Rzymie Militia Vigilum – siedmiotysięczną armię „stróżów”, którzy pilnowali miasta przed pożogą. W Polsce pierwsze „porządki ogniowe” (miejskie przepisy) powstawały już w XIV wieku. Co ciekawe, dawni władcy próbowali walczyć z ogniem... architekturą. Książę Bolesław IV zakazał budowy z drewna w Warszawie, a król Władysław IV nakazywał murowanie domów.

W Polsce za datę powołania pierwszej zawodowej straży przyjmuje się 5 lutego 1752 roku – kiedy Franciszek Bieliński, Marszałek Wielki Koronny, wydał „Porządek ogniowy miasta Ostrowa" w Ostrowie Wielkopolskim.

Ochotnicze Straże Pożarne rozwijały się w Polsce szczególnie w czasach zaborów – w Poznaniu już w 1845 roku, w Kaliszu w 1864, a w Krakowie w 1865 roku. Po odzyskaniu niepodległości nastąpił prawdziwy rozkwit: z nieco ponad 500 jednostek w epoce zaborów do ponad 14 tysięcy w 1935 roku. We wrześniu 1921 roku powołano Główny Związek Straży Pożarnych RP, a jego pierwszym prezesem został Bolesław Chomicz.

Współczesna Państwowa Straż Pożarna funkcjonuje od 24 sierpnia 1991 roku, kiedy uchwalono stosowne ustawy. Rok później PSP ruszyła jako w pełni zawodowa, umundurowana i wyposażona w nowoczesny sprzęt formacja ratownicza.

Dziś, patrząc na lśniące wozy i nowoczesny sprzęt, warto pamiętać, że za każdym mundurem stoi człowiek gotowy niesienia pomocy tam, gdzie inni boją się wejść, człowiek wierny tej samej, odwiecznej zasadzie: Bogu na chwałę, ludziom na ratunek.

DM

zdj. Pixabay.com


Pozostałe aktualności